"Uważaj na głos w Twojej głowie, który mówi, że nie dasz rady - łże menda..."   

Jednak się zdecydowałem!
Rezygnuję z powodu kontuzji...


Pierwsza zajawka na udział w tym ultramaratonie pojawiła się w 2017 roku, kiedy śledziłem i relacjonowałem na fb zmagania Czarka Urzyczyna i Jarka Krydzińskiego. Wtedy jednak głównym moim „celem – marzeniem” był udział i ukończenia ultramaratonu Bałtyk Bieszczady Tour 2018. Kiedy ten cel został osiągnięty, MRDP stał się moim głównym „celem – marzeniem”. Taki prezent na moje pięćdziesiąte urodziny :) .

Maraton Rowerowy Dookoła Polski organizowany jest co cztery lata, jak igrzyska olimpijskie. Zatem kolejna edycja jest organizowana w tym roku. Po drodze był udział w całym cyklu Pucharu Polski w Ultramaratonach Kolarskich w 2019 roku, przejazd ultramaratonu BBT 2020 w kategorii solo i wiele innych mniejszych wyzwań.

MRDP 2021

Kiedy w styczniu tego roku wszedłem na stronę internetową MRDP i wypełniłem formularz zgłoszeniowy i miałem kliknąć wyślij to ręka mi zadrżała i nie wysłałem. Postanowiłem to jeszcze przemyśleć i skonsultować z rodziną. Miałem sporo wątpliwości: czy chcę na tak długo „uciec z domu”, czy chce na tak długo wyjść ze strefy komfortu. To ultramaraton w formule bez wsparcia. Nie ma punktów kontrolnych z wyżywieniem i miejscami do spania. Wszystko trzeba sobie organizować samemu (żywienie, spanie, naprawa sprzętu). Około 3200 kilometrów do przejechania w limicie 10 dni. To oznacza, że spanie trzeba ograniczać do minimum. Nigdy nie jechałem w takim wielodniowym ultra bez wsparcia (w formule samowystarczalnej), brak mi doświadczenia i ekwipunku. Stchórzyłem i postanowiłem decyzję zostawić na później. Zacząłem zgłębiać temat, podpytywać, czytać relację ultrasów, którzy ten ultramaraton już przejechali i coraz bardziej oddalałem się od udziału w tym wyzwaniu. Ze zdobytych informacji wynikało, że to jest bardzo dalekie wyjście ze strefy komfortu i to na długo a limit jest bardzo wyśrubowany.

Rozum mówił mi: „Nie rób tego!”. Serce natomiast podpowiadało: „Spełnij to marzenie”. Zaczął się prawdziwy rollercoaster. Jednego dnia decyzja – jadę! Za dwa dni – nie jadę! Czas nie stoi w miejscu, terminy gonią i decyzja musiała zapaść. Bardzo pragnąłem podjąć to wyzwanie ale bardzo się go obawiałem. W takich sytuacjach bezcenne jest wsparcie rodziny i przyjaciół. Jeśli mówią: „Jedź! Spróbuj! Jeśli nie spróbujesz, to będziesz żałował do końca życia!” to musisz podjąć taką próbę. Trzeba spełniać marzenia! Przynajmniej próbować…

14 lipca 2021 roku zapisałem się na Maraton Rowerowy Dookoła Polski. Zaczynam kompletowanie i testowanie ekwipunku...

MRDP jest wyścigiem. Nie zamierzam się jednak ścigać. W takim wielodniowym wyścigu wygrywa ten kto mniej śpi a to prosta droga do niebezpiecznych sytuacji… Moim celem jest przejechanie całej trasy w zdrowiu i próba zmieszczenia się w limicie!

EDIT:

(25 lipca 2021)
Kontuzja prawej nogi. Niewielki obrzęk i ból nad kostką, narastający wraz z kolejnymi kilometrami treningu. Po treningu ból ustępuje. Do startu zostały prawie cztery tygodnie. Mam nadzieję, że uda się to wyleczyć.

(6 sierpnia 2021)
Kolejny zabieg fali uderzeniowej nie poprawia sytuacji. Niewielki obrzęk i ból nie ustępuje. Zostało mało czasu. Moje szanse na start wydają się być już tylko teoretyczne.

(15 sierpnia 2021)
Kontuzja nie odpuszcza. Ostatecznie rezygnuję ze startu...


< WSTECZ